Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
281 postów 4412 komentarzy

cyborg

cyborg - Laserem w mrok - z innej niż myślisz pozycji.

Oświadczenie prof.Jacka Rońdy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poniżej treść oświadczenia prof. Jacka Rońdy z dnia 28 listopada 2013 opublikowanego na portalu "W Polityce".

              OŚWIADCZENIE


W związku z podejmowanymi wobec mnie w ostatnim czasie przez władze Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie działaniami, a także wobec towarzyszących temu doniesień medialnych, niniejszym oświadczam:

Do dnia dzisiejszego, żaden uprawniony organ, nie przedstawił mi w prawem przewidzianej formie jakichkolwiek zarzutów.

Nie otrzymałem żadnego pisma JM Rektora, Komisji Etyki, czy Rzecznika Dyscyplinarnego, w którym sformułowane byłyby pod moim adresem zarzuty o popełnienie konkretnych czynów, podczas gdy przekazy medialne – za rzecznikiem prasowym AGH – pełne są tego rodzaju informacji.

Z nieukrywanym zdumieniem przyjmuję fakt, iż bez mojej wiedzy, poza moimi plecami, władze mojej uczelni przykładają rękę do medialnego linczu, którego stałem się ofiarą.

 Normy prawa, ale również elementarnej przyzwoitości obowiązujące w cywilizowanych krajach, wymagają, aby to sam zainteresowany, a nie prasa, był pierwszą osobą, której prezentuje się stawiane zarzuty.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że stałem się przedmiotem procesu właściwego raczej czasom minionym, którego charakter jest jednoznacznie inkwizycyjny.

Wobec takich działań władz mojej uczelni, podjąłem trudną lecz konieczną w tych okolicznościach decyzję o podjęciu kroków zmierzających do ochrony i egzekwowania moich praw na drodze sądowej.

Prof. Jacek Rońda  

KOMENTARZE

  • NIE ROZUMIEM
    Ja czegoś tu nie rozumiem: Prof. Rońda sam, w własnej woli dokonał manipulacji, potem OTWARTYM TEKSTEM powiedział, że "blefował" (czyli po prostu KŁAMAŁ i to CELOWO) ...

    Jak można kogoś takiego bronić ?

    Przecież ten człowiek skompromitował cel, jaki niby miał bronić !!!

    Podjął się jakiejś sprawy, ośmieszył ją i skompromitował (przy okazji siebie) a teraz jeszcze ma coś do powiedzenia ?

    O co tu chodzi ?
  • @Ultima Thule 08:55:29
    Miło Cię widzieć (czytać!).
    Oświadczenie :
    Zaprzecza się wszelkim twierdzeniom strony przeciwnej (Ultima Thule),
    o ile nie zostaną udowodnione. ;-))))
    (zapytaj Spiryto : to taki prawniczy wybieg przerzucający ciężar dowodu
    na Ciebie. To że Rońda jest profesorem i ma na imię Jacek odpuszczę !
    ale już blef=kłamstwo , wymaga udowodnienia)
  • @cyborg 09:22:29
    przecież on sam powiedział, że BLEFOWAŁ !!!!

    To są JEGO SŁOWA cytowane w mediach !!!
  • @Ultima Thule 09:51:04
    A ja zaszczeliłam JFK. I co z tego? Psińco. Tak. Otóż, dopóki nie zostanie przeprowadzone śledztwo (w przypadku Rońdy zapewne dyscyplianrka czy cóś, no, ale jakieś FORMALNE postępowanie), nie zostanie orzeczona (stwierdzona) wina, nie można mnie nazwać mordercą i bandytą. Nawet jeśli sama w świetle kamer się do tego przyznam;)).

    Poza tym, jak zauważa wyżej Cyborg, blef to niekoniecznie kłamstwo. Jak to w szachach, czy cóś;).

    A czy skompromitował, czy nie, za ile, za co, dlaczego, kim jest (śpioch czy nie), to sprawy, które też powinny być przedmiotem cywilizowanego postępowania a nie medialnego sądu doraźnego. Ot, nawyki ćfoka wychowanego na tradycji prawa rzymskiego. (My, tu na prowincji tak mamy: pieczeń rzymska, prawo rzymskie a co ponad to, to barbaria i weg z nią - hihi.)
  • Na pewno zgodzić się z linczem nie można
    Bo to co się dzieje, to zwykły festiwal zawiści, jakże bliski kręgom naukowców. Dzielenie skóry na niedźwiedziu. Ktoś, szykuje tyłek na fotel Rońdy i jest to dość wyraźne.
    Ale nie można rozważać, czy blef to kłamstwo czy też nie. Prof. Rońda posłużył się nieistniejącym dowodem dla udowodnienia czegoś, co nie miało miejsca. Tego naukowiec robić nie może. Zdarzały się takie fakty w nauce, kiedyś stworzono czaszkę osobnika o cechach przejściowych między małpą i człowiekiem biorąc starą czaszkę człowieka i dokładając do niej szczękę małpy. Dlatego wszelkie fałszerstwa w nauce są tak potępiane a człowiek traci zaufanie w środowisku.
  • @Cyborg
    Współczuję profesorowi.
    Wiem jak to jest być ofiarą perfidnej nagonki. Trudno się wykaraskać.
    Niestety władze AGH ponownie udokumentowały swój komunistyczny rodowód.
  • @@@
    Bardzo proszę zapoznajcie się :
    http://geoal.salon24.pl/551831,agh-ronda-a-slomka-podobienstwa
    To nie jest drobny karierowicz, polityk jak Chamberlain z kartką papieru
    (który szacunku przez blef wart życie milionów- nie stracił !), to nie jest
    Artymowicz któru może bezkarnie kłamać i pomawiać (bez blefowania,
    na chama).
  • nie twierdzę, że tak jest
    ale może sprawa kłamstwa ma drugie dno? W tej sprawie przecież przeniosło się do krainy wiecznych łowów chyba już kilkadziesiąt osób, które nie zmieniły głoszonych poglądów.
  • @cyborg 11:45:46
    Dzięki cyborg za ten link. Warto to przeczytać, głownie dlatego, żeby przestać opowiadać głupoty i wciąż podtrzymywać rozpętaną histerię wokół profesora, która nie ma nic wspólnego z żadną etyką, wmawianą nam przez Zolla i jego zespół.
    Moim zdaniem chodzi jedynie o to, żeby Rońdą przywalić w zespół Macierewicza, Konferencje Smoleńskie i innych naukowców z tym zespołem współpracujących. O takich polskich podłościach wypowiadał się wcześniej prof. Cieszewski, a tutaj mamy tego przykład.
  • @Ultima Thule 09:51:04
    >przecież on sam powiedział, że BLEFOWAŁ !!!!

    >To są JEGO SŁOWA cytowane w mediach !!!

    A nie przyszło Ci do głowy, że mógł blefować, że blefował? :-D
  • Niezapomniana Kalina Jędrusik...
    ...po przeczytaniu tekstu prof. Rońdy powiedziałaby:
    "On k...a nic nie rozumie"
  • @indris 17:08:17
    A Dirty Harry : A man's got to do what a man's got to do ;-))
  • @Zawisza Niebieski
    "Prof. Rońda posłużył się nieistniejącym dowodem dla udowodnienia czegoś, co nie miało miejsca. Tego naukowiec robić nie może. "

    ---> Wprost przeciwnie. Żaden naukowiec nie musi uchodzić za nieporadnego, roztrzepanego myśliciela, któremu można wcisnąć każdą ciemnotę, któremu można zrobić dowolnego psikusa. Prof. Jacek Rońda miał pełne prawo - mając naprzeciwko siebie dwóch medialnych kłamców i oszustów - posłużyć się blefem.
    PS. Twierdzić, że blef to kłamstwo, może tylko ktoś zupełnie nierozgarnięty. Nie raz, bardzo skuteczną metodą na zdobycie informacji, jest blefowanie, mówiąc, że się coś wie na pewno a wtedy osoba, która rzeczywiście to wie, sama się wygaduje, ale już dokładnie!
    W sytuacji profesora Rońdy, można by było jeszcze mieć jakieś wątpliwości, co do oceny etycznej, gdyby Kraśko lub Artymowicz - albo nawet Lasek! - zainteresowali się tym dokumentem, albo poczynili jakieś kroki z tym związane. A tymczasem oni wykazali ZERO!!! zainteresowania - tak jak i reszta kłamców smoleńskich, którzy podnieśli wrzask dopiero, gdy to ujawnił sam zainteresowany.

    Powtórzę tylko:
    Każdy kto stawia znak równości pomiędzy blefem a kłamstwem, JEST dyletantem, durniem, idiotą ... kłamcą i oszustem!
  • @1normalnyczlowiek 18:41:52
    Teraz rozumiem, że wszystkie kłamstwa smoleńskie wypowiedziane przez Macierewicza, publikowane przez polskojęzyczny ND to są blefy. A zawsze myślałem, że PiS to partia, której nikt nie wmówi, że białe jest białe.A oni po prostu co chwilę blefują. Popatrz, nie zauważyłem.
    Blefuje się w kartach, blefuje się w śledztwach gdy chcesz wyciągnąć od podejrzanego informację ale nie w programach które ogląda tysiące "normalnychludzi", co zaraz gotowi uwierzyć, że są dokumenty na to iż piloci nie zeszli poniżej 100 m i opowiadać o tym całemu światu. Nie blefuje się w artykułach gazetowych, tam taki "blef" nazywa się po prostu "ordynarnym kłamstwem" Wiem, że w świecie w którym nikt nam nie wmówi, że białe jest białe jestem "dyletantem, durniem, idiotą ... kłamcą i oszustem". W świecie notorycznych kłamców jestem dyletantem, bo tam każde kłamstwo wyjaśnia się, choćby w sposób tak idiotyczny, że obraża "1myślącegoczłowieka".
  • @pmad 16:42:40
    Mnie prawdę mówiąc zwisa ilość den w tej sprawie (drugie dno, trzecie dno). Mnie niesmaczy nalot na Rońdę, który wszak nie zrobił nic złego w porównaniu do tego co wyczyniają "ałtorytety". Zwł, że następujące po sobie blef i powiedzenie prawdy są przejawem uczciwości w naszym załganym blefującym świecie.
  • @bez kropki 20:46:39
    Szczerze mówiąc nie znam tego przypadku na tyle, żeby go uczciwie ocenić.

    Nie wiem czy prof. Rońda występował w roli naukowca (ale wtedy, moim zdaniem, nie wypadało mu blefować), czy "robił politykę". (wtedy nie powinien się przyznawać do blefu). Tak, czy inaczej - faux pas.

    A co do ałtorytetów moralnych, to, jak widać, każdy ałtorytet może być profesorem, ale nie każdy profesor - ałtorytetem.

    Odnośnie nagonki - to faktycznie podła sprawa, ale nikogo nie powinna dziwić - a zwłaszcza samego profesora (chyba, że nie wiedział co robi, albo w jakim kraju żyje)
  • @1normalnyczlowiek & Zawisza Niebieski
    ...// "Prof. Rońda posłużył się nieistniejącym dowodem dla udowodnienia czegoś, co nie miało miejsca. Tego naukowiec robić nie może. "//...
    To zdanie zawoiera błąd !
    To była dyskusja publiczna ! A w związku z tym : TVP1 mogłoby się
    obrazić i zawiesić wywiady z Rońdą na pół roku. Czyli go nie gościć. Jest to
    dość idiotyczne. Bo gdyby TVP1 płaciłaby mu jako ekspertowi (casus Hypki) , a on poszedł do konkurencyjnej TV Trwam, tam powiedział:
    zrobiłem TVP1 w jajo bo mi za mało płacą , dokument tam pokazywany,
    ten którym machnęłem to fałszywka(!) - to wtedy byłaby sprawa z dziedziny etyki mediów, ale i rzetelności eksperckiej a dopiero potem potem
    naukowej.
    Użylem terminu :" dyskusja publiczna" , bo tak to nazwała komisja z rektorem, sam jednak wzdragam się przed nazwaniem programu telewizyjnego "dyskusją publiczną". To gruba przesada.
  • profesor-ronda-mowil-prawde-tylko-o-tym-nie-wie
    Namawiam do przeczytania.
    Pana Profesora namawiam też.

    http://bejka.neon24.pl/post/100821,profesor-ronda-mowil-prawde-tylko-o-tym-nie-wie

    Pozdrawiam
  • @Almanzor 23:06:50
    Albo wie ! Na tym polega prawdziwy blef , na udawaniu słabszego.
  • @cyborg
    "To była dyskusja publiczna ! "

    ---> Dokładnie. To była dyskusja publiczna pomiędzy ZAINTERESOWANYMI stronami a nie wywiad z prof. Rońdą, jako ekspertem, który ma - za kasę - potwierdzić określoną tezę. Po jednej stronie tej dyskusji były dwie osoby opłacane z państwowej kasy, które nie dość, że były ignorantami w poruszanych tematach, to jeszcze na dodatek usiłowały ubierać głoszone przez siebie bzdury, w pozory prawd objawionych i to w takie, które nie podlegają dyskusji. Z drugiej zaś strony był naukowiec, który już wielokrotnie merytorycznie uzasadniał swoje tezy w ściśle określonej sprawie a zahaczony przez tamtych o INNY temat, uznał, że należy się przytrzeć nosa sprzedajnym pseudodziennikarzom i pseudoekspertom. Stąd błyskawiczna decyzja, by zbić ich "argumenty", które nie miały potwierdzenia w rzeczywistości, innym argumentem, który był prawdopodobny ...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

  • Iza
    posty: 355 komentarze: 3547
  • posty: 169 komentarze: 8858
  • posty: 356 komentarze: 334
  • posty: 118 komentarze: 508
  • posty: 225 komentarze: 8581